Happy Holi!

A było tak, drogie dzieci: dawno temu żył zły król Hiranyakashipu (nazwijmy go w skrócie Hiran, bo i tak nikt nie zapamięta jego imienia). Był nieśmiertelny i miał, delikatnie rzecz ujmując, dosyć rozbuchane ego. Chodził dumny jak paw, głosił, że jest bogiem i oczekiwał od podwładnych boskiej czci. Krótko mówiąc – był strasznym bucem. Hiran miał syna Prahlada, który mocno buntował się przeciwko ojcowskiej wizji świata. I czcił lorda Vishnu, który w przeciwieństwie do jego starego był spoko gościem. Jak możecie się domyślać nie napawało to Hirana radością. A jako że osiągnął mistrzostwo w wymyślaniu okrutnych kar, wpadło mu do głowy, że Prahlad zasługuje na coś więcej niż klapsa na gołe pośladki. Postanowił niesfornego syna zabić. Poprosił o pomoc swoją siostrę, Holikę, też niezłe ziółko: – słuchaj, mam problem z Młodym.

Zobacz post Happy Holi! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected