Grillos fritos

W tym wypadku mam wrażenie, że jednak się nie skusicie, chyba, że ktoś odważny poleci zaraz do parku zapolować na pasikoniki. Jeśli złapiecie parę tłustych sztuk i macie ochotę je przyrządzić po meksykańsku, to wystarczy je przesmażyć z czosnkiem i świeżym chili – podawać z limonką i sosem pomidorowym. I proszę się nie krzywić, bo to nic takiego – większe świństwa zjadacie na co dzień w byle batoniku ? Melduję posłusznie, że smażone pasikoniki smakują całkiem nieźle, pod warunkiem, że jemy nie patrząc na talerz. [czytaj dalej]

Zobacz post Grillos fritos na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam 29 lat i problemy z usiedzeniem na dupie. Skończyłam arabistykę w Hiszpanii i stosunki międzynarodowe w Austrii, po czym mieszkałam jeszcze w Maroku, w Belgii, w Austrii, w Polsce, w Indiach oraz w Egipcie. Podróżuję zasadniczo bezustannie i bez wyraźnego celu, poza takim, żeby po prostu być gdzie indziej. Właśnie jadę z Meksyku jak najdalej na południe w towarzystwie plecaka, namiotu i laptopa.