Gran Canaria pokazuje erozji środkowy palec

Siedząc u podnóża bazaltowego monolitu i przyglądając się majaczącemu w oddali wierzchołkowi wulkanu będącego najwyższym szczytem Hiszpanii, wystawiam twarz do południowego słońca. Totalnie zrelaksowana, opieram plecy o nagą skałę i sięgam po butelkę wody. Chociaż nieopodal ktoś robi sobie zdjęcie na tle zachwycającej panoramy, a kawałek dalej ktoś inny szykuje liny do wspinaczki, moje myśli odpływają w siną dal, tak że przez moment czuję się, jakbym była tu sama – tylko ja i ta wspaniała natura. Chłodna woda trochę mnie orzeźwia i wyrywa z zamyślenia. Nie umiem się zdecydować, co jest ciekawsze – jazda z wybrzeża do środka Gran Canarii, wspinaczka pod Roque Nublo czy ten krajobraz, który rozpościera się u jego stóp.

Na blogu Daleko niedaleko przeczytasz więcej o wejściu na Roque Nublo.

Zobacz post Gran Canaria pokazuje erozji środkowy palec na blogu autora
Udostępnij

O autorze