Gorąco

Za początek naszej przygody z outbackiem uznajemy wyjazd z Rockhampton, które pozycjonuje się na turystycznej mapie Australii jako stolica wołowiny. Imponujące, ale my zapamiętamy raczej, że przez to miasto przebiega Zwrotnik Koziorożca. Oficjalnie byliśmy więc w tropikach. Po kilku dniach odpoczynku ruszyliśmy na zachód Capricorn Highway. Zwykło się przyjmować, że autostrada to droga o największym natężeniu ruchu. I o ile na wybrzeżu odcinki, które zmuszeni byliśmy pokonywać autostradą były dla nas prawdziwą zmorą, tak w centrum kontynentu ruch jest znikomy, a momentami zanika całkowicie.

Zobacz post Gorąco na blogu autora
Udostępnij

O autorze