Gibraltar. Fish and chips z makakiem za plecami

Aby wejść do miasta trzeba poczekać. Szlaban precyzyjnie oddziela od pasa startowego. Lotnisko z trudem mieści się na niecałych 7 km2 powierzchni terytorium. Za chwilę wyląduje samolot, potem tłum ruszy do brytyjskiej enklawy u wrót Afryki, na jednym z południowych krańców Europy.

Zobacz post Gibraltar. Fish and chips z makakiem za plecami na blogu autora
Udostępnij

O autorze