Filmowa Malta – Popeye Village

Różnorodność kontrastujących ze sobą krajobrazów, doskonały klimat, strome klify, nietypowe plaże
i olśniewające kolorami morze od lat zachwycają filmowców, którzy bardzo często wybierają maltański krajobraz jako naturalną scenerię swoich filmów.

Śródziemnomorskie Studio Filmowe (Mediterranean Film Studios) przy Forcie Rinella  jest światowym liderem w tworzeniu wodnych efektów specjalnych.

„Troja” z Bradem Pittem i Orlando Bloomem, „Podwójna gra” z Sharon Stone,  „Aleksander” z Colinem Farrellem, Anthonym Hopkinsem i Angeliną Jolie,  „Gladiator” z Russellem Crowe czy kultowy serial „Gra o Tron”  to tylko kilka filmów, których sceny były kręcone na wyspach Malty.

Zapewne wiele osób z mojego pokolenia wielokrotnie oglądało w dzieciństwie kreskówki o marynarzu Popeye,
zyskującym wielką siłę po zjedzeniu puszki szpinaku.
W 1980 roku Paramount Pictures i Walt Disney Pictures na podstawie animacji wyprodukowali musical „Popeye”
z Robinem Williamsem w tytułowej roli i Shelley Duvall w roli Oliwii (Olive Oyl).

malta_popeye_village_photo-travel-8

Również w tym przypadku jako tło wykorzystano specyficzny krajobraz Malty.
W zatoce Anchor Bay niedaleko nadmorskiej miejscowości Mellieha, na północno-zachodnim brzegu Malty
na potrzeby filmu zespół 165 mężczyzn zbudował od podstaw całą wioskę.

Fikcyjna miejscowość Sweethaven powstała w ciągu kilku miesięcy.

Drewno użyte do budowy domów zostało sprowadzone z Holandii i Kanady.

Po zakończeniu zdjęć do filmu wioska nie została rozebrana.  Cały plan pozostał na miejscu w niezmienionym stanie.

malta_popeye_village_photo-travel-panorama

 

WIĘCEJ INFORMACJI I ZDJĘĆ NA BLOGU

Zobacz post Filmowa Malta – Popeye Village na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam na imię Marcin. Od 2013 roku prowadzę blog PHOTO-TRAVEL na którym dzielę się moimi pasjami… podróżami i fotografią. Uwielbiam robić zdjęcia. Robię je od lat i jest to coś co z pewnością nigdy mi się nie znudzi. Fotografia w pewien sposób ukształtowała moje spojrzenie na świat. Jest ona odskocznią od codzienności. Drugą pasją, którą mam szczęście dzielić z żoną, są podróże. Pozwalają one doświadczyć tego, o czym czytaliśmy czy oglądaliśmy w telewizji. Są one fantastycznym sposobem na poznanie kultur a przy okazji sprawiają mnóstwo radości.