Erta Ale – piekło na ziemi

Erta Ale w języku amharskim (oficjalnym w Etiopii) znaczy „Góra Dymu”, a w języku lokalnego ludu „Brama do Piekła”. Jest niewysokim wulkanem tarczowym mierzącym 613 m n.p.m. i podstawie o szerokości 50 km! Na szczycie w jednej z dwóch jego kalder bulgocze lawa jak zupa pomidorowa! Takich wybryków natury  (a już o kilku wcześniej zdążyłam napisać) na świecie jest tylko kilka. Prowadzone tutaj badania wskazują, że od 1906 roku wnętrze wulkanu cały czas grzmi i przypomina o sobie. Tym samym jest to najdłużej istniejące jezioro lawowe na świecie.

Zobacz post Erta Ale – piekło na ziemi na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Gdy byłam małym dzieckiem z wielkim utęsknieniem czekałam na weekend, kiedy mogłam godzinami ogladać programy krajoznawcze. Pasja poznawania świata kiełkowała we mnie, aż urosła do takich rozmiarów, że na miejscu usiedzieć nie umiałam. Mieszkałam i podróżowałam po Chinach, do których często wracam. Jednak najlepiej czuję się w Afryce Równikowej wśród prostych ludzi i dzikiej natury: między Pigmejami plemienia Batwa w Ugandzie, Masajami w Kenii, na dramatycznie niebezpieczny raftingu na Białym Nilu, z szympansami na wyspie Ngamba w Ugandzie czy gorylami górskimi w Parku Wirunga w jego kongijskiej części. W swoich pracach zajmowałam się Koreą Północną, którą już nie raz odwiedziłam.