Eindhoven – tropem żarówek i 4 kółek

Eindhoven większości osób kojarzy się najczęściej z lotniskiem, na które dolecieć można tanimi liniami :) . Napisano już o nim w polskim internecie bardzo wiele – wystarczy „wygooglować” nazwę miasta i znajdziemy bardzo liczne wpisy i informacje o tym jak z lotniska dostać się do Amsterdamu oraz co robić mając ew. kilka wolnych godzin na przesiadkę na inny lub powrotny lot (ze względu na dobrą siatkę połączeń z polski, popularne są jednodniowe wypady do Eindhoven). Nasze pierwsze spotkanie z tym miastem również miało typowy dla tego scenariusza przebieg – lądowanie na lotnisku, autobus na stację kolejową oraz przesiadka na pociąg do Amsterdamu. W tym roku w marcu postanowiliśmy dać sobie szansę na chociaż trochę bliższe poznanie i polecieliśmy na krótki, 24-godzinny wypad. Naszym głównym celem było zwiedzenie dwóch muzeów – Philips oraz DAF.

Zapraszamy do lektury wpisu!

Zobacz post Eindhoven – tropem żarówek i 4 kółek na blogu autora
Udostępnij

O autorze