Eid el KeBeeeeeir – bo baranek woła Beeeee

Ten Abraham to chyba, za przeproszeniem miał coś z głową. Który rodzic jest w stanie zabić swoje dziecko, nawet dla wielkiego autorytetu? On brał to całkiem na serio, gdyż skąd mógł wiedzieć, że jest wystawiany na próbę. Religia uspokaja wiernych, że wszystko dobrze się skończyło. Anioł Pański widząc jak facet jest bogobojny powstrzymał go w ostatniej chwili. Izaak (dla chrześcijan) / Ismael (dla muzułmanów) uszedł z życiem a Abraham został obdarzony potomstwem licznym jak gwiazdy na niebie. Bóg nie wymaga ofiar w ludziach ale innego stworzenia już nie udało się uratować. Abraham spostrzegł barana uwikłanego w zaroślach, wziął go, zabił i złożył w ofierze całopalnej zamiast swojego syna. I odtąd muzułmanie traktują to wydarzenie całkiem serio. Ku własnemu zadowoleniu, że mogą świętować „barana” i ku niechęci obrońców zwierząt.

Zobacz post Eid el KeBeeeeeir – bo baranek woła Beeeee na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Niepoprawna Polka na styku dwóch kontynentów i kultur. Na codzień mieszka na południu Hiszpanii w Granadzie pod Alhambrą skąd podróżuje do Maroka. Absolwentka kierunku artystycznego, graficzka, blogerka marząca także o pracy przy europejskich projektach z dziedziny kultury. Prowadzi bloga podróżniczo – lifestylowego Kropla Arganu.