Egzotyka Indonezyjczyka, czyli Polska oczami azjatyckiego turysty

Tym razem na wakacje w Polsce wybrałam się w towarzystwie Jawajczyka, który przez prawie cztery lata naszej znajomości (i niemałą ilość butelek Żubrówki wypitej z licznymi polskimi gośćmi) liznął już wprawdzie trochę polskiej kultury, ale wciąż to ja robiłam mu za przewodnika i tłumaczyłam nieoczywiste dla obcokrajowca (a często i dla mnie!) polskie absurdziki. W kraju nad Wisłą spędziliśmy prawie dwa miesiące. Co mu się w naszym dziwnym kraju podobało, a co mniej?

Zobacz post Egzotyka Indonezyjczyka, czyli Polska oczami azjatyckiego turysty na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Po dwóch latach w solo podróży po Azji (w tym 4 miesiącach samych Indii) i Nowej Zelandii, w maju 2013 r. zamieszkałam w sercu indonezyjskiej Jawy, Yogyakarcie, gdzie wraz z chłopakiem Jawajczykiem prowadzę hostel i niewielką produkcję słynnej kawy luwak - wyłącznie od dzikich zwierząt.