Eger – żółty barok i czerwona bycza krew

Podróż przez węgierskie równiny staje się szybko monotonią. Dookoła nas rozciągają się same pola, niezmącone nawet jednym drzewem. W oddali wyrasta drogowskaz, zbliża się mozolnie. Można dostrzec pierwsze białe kształty czterech liter. Tak, wreszcie coś… wreszcie Eger!

Zobacz post Eger – żółty barok i czerwona bycza krew na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Ona: Project Manager, podróżnik, kierowca i degustator On: UX Designer, podróznik, nawigator, kucharz i fotograf amator.