Dziennik pokładowy. Ostatni dzień ( 19)

Krzewy winogron są jeszcze mokre od porannej rosy, kiedy zabieramy się do pracy. Rękawy od zarzuconej na szybko cienkiej bluzy mam już mokre, lecz wschodzące słońce nad Le Castellet zwiastuje kolejny ciepły dzień. Skoki temperatur od porannej 16-nastki do dalszego upalnej 32-ujki powodują, że ubieram się warstwami. Słońce szybko wygania chłód poranka. Ostatni dzień winobrania. Ścinanie pełne radości. Jedziemy wagonikami na ostatnie pole z widokiem na położone na wzgórzu La Cadiere d’Azur.

Zobacz post Dziennik pokładowy. Ostatni dzień ( 19) na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Marzyliśmy o wolności. O podróżowaniu przed siebie w hawajskich koszulkach, bez hotelowych więzów, utartych szlaków; o poczuciu wiatru we włosach oraz futrze … I uwierzyliśmy!! Podróżujemy – bo chcemy zobaczyć na własne oczy, nie lubimy stać w miejscu. Szukamy przygody i inspiracji. Kochamy życie ! Taka miłość nas uszczęśliwia. Lubimy smakować tę radość każdego nowego dnia. Chcemy Wam opowiadać o miejscach, które zachwycają, ale także zmieniają i o spotkanych ludziach, którzy zechcą się z nami podzielić swoimi pasjami. Na blogu znajdziecie wiele inspirujących miejsc i osób, reportaży i rozmów. Ania Wyrzykowska & Mikołaj Wyrzykowski Zapraszamy na nasz blog www.kudlaczewpodrozy.pl