Dwunastu Apostołów Emigracji

Pamiętam jak w prehistorycznych czasach, lat temu prawie dwadzieścia, Kazik śpiewał: Są różne odcienie szarości. Od czerni do białości. Jednak jeśli zanurzamy się w paletę ludzkich emocji, jaką reprezentuje dumny i zacny ród znad Wisły, zdecydowanie możemy mówić o dziesiątkach kolorów, mieniących się na mapie świata, jak miliony rybek w jeziorku emigracji. W założeniu post miał mieć tytuł „Wszystkie odcienie buraka” i traktować o śmietance, której zagranicO wydaje się, że opanowali kontynent, zawłaszczyli ziemie i niepodzielnie panują nad hordami dzikusów (wszak wiedzą lepiej i więcej, co do szczęścia potrzebuje tubylec), ale jednak nie. Nie, bo jesteśmy naprawdę mądrym narodem i zdecydowałem się, z przymrużeniem oka, opisać różne rodzaje polskich charakterów, jakie spotkałem na obczyźnie, pracując nieraz w miejscach, które podsumowuje się krótko – „współczuję”.

Całość dostępna TUTAJ

Zobacz post Dwunastu Apostołów Emigracji na blogu autora
Udostępnij

O autorze