Do restauracja na klifie, czyli hiking, Ascher i Ebenalp

Z dołu, zza chmur, rozległ się cichym echem gwizdek ruszającego pociągu. Gdzieś sześćset metrów niżej, z niewidocznego zza białej kloaki Wasserauen. Ostatni łyk zimnego piwa. Spojrzenie w górę na pionowy klif wiszący złowrogo i niepewnie nad drewnianą chatą. Siedzi się dobrze, ale trzeba ruszać dalej. Na szczyt już blisko.

Cały wpis znajduje się na naszym blogu, tutaj.

.

Zobacz post Do restauracja na klifie, czyli hiking, Ascher i Ebenalp na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Ona: Project Manager, podróżnik, kierowca i degustator On: UX Designer, podróznik, nawigator, kucharz i fotograf amator.