Czego uczą podróże?

Podróże kształcą – tak się mawia, ile w tym prawdy to już pewnie zależy od osoby. Niektórzy podróżują z ciekawością i otwartością dla świata, podchodzą do ludzi życzliwie, zadają pytania, czytają, rozmyślają… Inni wolą wycieczki all inclusive, maksimum słońca przy minimum wysiłku i jak najmniej kontaktu z lokalną społecznością.

To, czy podróże rzeczywiście poszerzają nasze horyzonty zależy moim zdaniem od tego, na ile jesteśmy gotowi przekroczyć własną strefę komfortu i doświadczać tego, co nowe.

Osobiście podróżując wiele czytam. Przyjeżdżając w konkretne miejsce jestem ciekawa pzede wszystkim jego historii. Inspirują mnie także legendy i lokalne opowieści. Najwięcej wrażeń wynoszę z rozmów z mieszkańcami. Ale od kiedy zaczęłam podróżować nie tylko znacznie poszerzyłam swoją wiedzę, nauczyłam się także sporo innych rzeczy…

GOSPODAROWANIE CZASEM I BUDŻETEM

Planując zbliżającą się podróż do Azji musiałam oszacować, jak długo zajmie mi zebranie potrzebnej kwoty, musiałam także znaleźć sposób na to, aby te pieniądze zdobyć. Następnie rezerwując bilety trzeba było wiele czytać, aby zorientować się co do cen, możliwości i tego, na jak długo mój budżet wystarczy. Dodatkowo dochodzi sprawa noclegów. Z dumą stwierdzam, ze osiągam mistrzostwo w wynajdowaniu coraz to kolejnych możliwości „zahaczenia się” w różnych miejscach na świecie. To już nie tylko couchsurfing, to także portale worldpackers, workaway czy warmshowers.

Jeżeli chodzi o budżet, oszczędzanie nigdy nie było moją mocną stroną. Potrafię podróżować tanio, ale nie lubię żyć zupełnie jak pustelnica. W tym roku przekonałam się, ze doskonałym sposobem oszczędzania pieniędzy na podróże są pozycje typu live-in. (c.d. na blogu)

ZDOLNOŚCI INTERPERSONALNE/ WYZBYWANIE SIĘ NIEŚMIAŁOŚCI

(Czytaj na blogu)

ODWAGA

(Czytaj na blogu)

INSPIRACJA

(Czytaj na blogu)

WYZNACZANIE CELÓW

(Czytaj na blogu)

WALKA Z SAMĄ SOBĄ

Na Arran przyszło mi zmierzyć się z moim największym lękiem – strachem przed samotnością i odrzuceniem czy brakiem akceptacji. Spojrzałam prawdzie prosto w oczy – odczułam, że wciąż wewnętrznie jestem tylko małą dziewczynką, marzącą o tym, żeby ktoś się mną zaopiekował i przytulił. Na Skye z kolei odrzuciłam ten obraz siebie, poczułam się silna, nauczyłam się samodzielności, znalazłam pasję i cel, które pozwoliły mi dobrze czuć się w moim własnym towarzystwie.  (c.d. na blogu)

SAMODYSCYPLINA

(C.d. na blogu)

 

Zobacz post Czego uczą podróże? na blogu autora
Udostępnij

O autorze