Chimanimani

Chimanimani

Po kilku godzinach w łóżku mógłbym już wstać. Kręgosłup boli. Budzę się często. Wydaje mi się, że jestem wyspany. Ale gdy nadchodzi godzina 6.00, na którą zaplanowaliśmy pobudkę czuję jakbym nie spał w ogóle. Zwlekamy z wyjściem z łóżek do 7.00. Pakowania dużo nie ma, więc kilka chwil później stoimy prze wejściem do hotelu czekając na taksówkę…

Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Chimanimani na blogu autora
Udostępnij

O autorze