Chimanimani National Park

Chimanimani National Park

Teoretycznie powinniśmy wyruszyć z Heaven Lodge o godzinie 6.50. Piszę teoretycznie, bo na tą godzinę zamówiliśmy taksówkę. Zobaczymy, czy przyjedzie. Jest! Ku naszemu zdziwieniu jest. Wprawdzie to nie ten gruchot, którego zamawialiśmy, ale ważne że jest. Tamten podobno się zepsuł i w zastępstwie przysłał Davisa Simbanashe Muvipu (wyczytaliśmy z ręcznie wypisanej wizytówki) z innym gruchotem – taksówką. Wsiadamy, choć jeszcze nie wiemy, że aby zamknąć i otworzyć drzwi, ktoś musi to zrobić z zewnątrz. Tak więc Simbanashe zamyka i otwiera nasze drzwi.

Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Chimanimani National Park na blogu autora
Udostępnij

O autorze