Chile. Las gejzerów El Tatio

Jest szósta rano, minus sześć stopni i ponad cztery tysiące metrów nad poziomem morza. Dotykam pulsującej ciepłem ziemi by ogrzać zmarznięte dłonie. Wczesny poranek to najlepszy moment do podziwiania jednego z chilijskich cudów natury. Równie pięknego co budzącego respekt. Dla tych, którzy z niego zadrwili okazał się zabójczy.

Zobacz post Chile. Las gejzerów El Tatio na blogu autora
Udostępnij

O autorze