Chefchaouen – odlot w kolorze indygo

Połowa światowej produkcji haszyszu pochodzi z Maroka. Ponadto kraj ten zaspokaja 80% europejskiego zapotrzebowania na marihuanę. Blisko 800 tysięcy Marokańczyków pracuje w tym biznesie. Roczny zysk ze sprzedawanych tu narkotyków szacuje się na ponad 10 mld dolarów. Większość plantacji umiejscowionych jest w górach Rif – gdzie znajduje się Szafszawan (choć wśród dilerów bardziej znana jest pobliska miejscowość Ketama).
„Kif” to po arabsku przyjemność, ale w Maroku to potoczna nazwa haszyszu. Uprawa kifu jest tolerowana, (rząd nie chce wchodzić w konflikt z uprawiającymi go Berberami) ale jego sprzedaż już nie. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności. Rekordowy dla zbiorów był 2003 r. – uprawy zajmowały wtedy powierzchnię 140 000 hektarów. Można było z nich zebrać ponad 100 000 ton marihuany i wyprodukować ponad 3000 ton haszyszu…

Zobacz post Chefchaouen – odlot w kolorze indygo na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Nazywam się Paweł, a to jest mój blog. Moje życie zawodowe nie jest w żaden sposób związane z turystyką. Prowadzenie bloga traktuję jako hobby. Robię to dla przyjemności – nie dla pieniędzy. Dlatego mam tą wygodę, że nie muszę „produkować” kilku postów w miesiącu i pisać o rzeczach, które mnie zupełnie nie interesują. Lubię ciekawe miejsca, interesujących ludzi i dobre opowieści. Nie lubię zapychaczy, dlatego nie znajdziecie tu wpisów typu: Top 10 – najlepsze plaże na Bali Podsumowanie Roku 2018 Lista miejsc, które chcę odwiedzić przed śmiercią Zainteresowani? To zapraszam – i mam nadzieję, że zostaniecie tu dłużej.