Carnac – uratowane!

Mieliśmy ambitny plan – jak najszybciej wyjechać z Carnac, które nas tak rozczarowało. Spakowani, przygotowani na podbój półwyspu Quiberon zdaliśmy na się wyznaczoną przez nawigację na trasę, która to okazała się nieprzejezdna jeszcze w samym Carnac. Główna ulica była ot tak zamknięta. Targ w Carnac rządził się swoimi prawami…i całe szczęście!

Zobacz post Carnac – uratowane! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Ona: Project Manager, podróżnik, kierowca i degustator On: UX Designer, podróznik, nawigator, kucharz i fotograf amator.