Bulgoczące błotka i śmierdzące gejzery

Mówią, że Rotorua, zwana stolicą zjawisk geotermalnych, jest tak turystyczna i przez to zatłoczona i droga, że nie ma co tam w ogóle jechać. Czy się zgadzam? Absolutnie NIE! To jedno z dwóch moich ulubionych miejsc na północnej wyspie. Oto dlaczego i jak za te wszystkie atrakcje nie zapłacić ani grosza.

Zobacz post Bulgoczące błotka i śmierdzące gejzery na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Po dwóch latach w solo podróży po Azji (w tym 4 miesiącach samych Indii) i Nowej Zelandii, w maju 2013 r. zamieszkałam w sercu indonezyjskiej Jawy, Yogyakarcie, gdzie wraz z chłopakiem Jawajczykiem prowadzę hostel i niewielką produkcję słynnej kawy luwak - wyłącznie od dzikich zwierząt.