BRODZĄC W BARCELOŃSKIEJ MGLE

Barcelona zaczęła kaprysić. Postanowiła ukryć się za niekończącym się woalem mgły. Jej białe pasma wisiały nisko nad ziemią przysłaniając strzeliste wieże i wyższe piętra budynków. Z sinych chmur kropił lekki deszczyk. Niezrażona taką aurą postanowiłam wyruszyć na wzgórze Montjuïc.

To była całkiem szalona wyprawa. Majowa mgła przykryła całą Barcelonę i miałam wrażenie, jakbym znalazła się w szklance mleka. Ale było warto i taka aura sprawiła, że miasto ukazało mi całkiem inne oblicze.

Zobacz post BRODZĄC W BARCELOŃSKIEJ MGLE na blogu autora
Udostępnij

O autorze