Brisbane w deszczu, czyli zwiedzanie miasta dla upartych

Brisbane przywitało nas ciemnymi, burzowymi chmurami, które bynajmniej nie trzymały nas długo w niepewności, czy lunie, czy nie. Przez cały nasz pobyt w mieście z przerwami padało, wiało, albo jedno i drugie. Ale nic to, nie przesiedzimy przecież naszych pierwszych paru dni w Australii zamknięci w czterech ścianach. =

Zobacz post Brisbane w deszczu, czyli zwiedzanie miasta dla upartych na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Karolina i Bartek uzależnili się od podróżowania dawno temu. Ze wszystkich możliwych uzależnień chyba wybrali najlepiej. Kiedy Karolina pojechała do Finlandii na Erasmusa, zaczęła pisać blog, żeby nie musiała wysyłać tysiąca maili. Z krainy św. Mikołaja dawno wróciła, ale chęć pisania nie zniknęła. Do tego doszła fotografia i kolejne, wspólne lub osobne, wyjazdy do opisywania i fotografowania. 26 listopada 2015 roku wsiedli w samolot lecący do Panamy, gdzie rozpoczęli Niekończącą Się Podróż Poślubną. Nie taka znowu niekończąca się, bo w marcu 2019 roku oficjalnie zakończyli tę podróż lądując w Polsce na trochę dłużej. Możecie podróżować z nimi na bieżąco na blogu oraz śledząc ich w mediach społecznościowych!