Bohol, czyli skotopaska filipińska

Słynący z kształtnych pagórków Bohol przez swoją turystyczną otoczkę budził we mnie uczucia mieszane. Niepotrzebnie się jednak obawiałam – klimat rodem z Mielna w szczycie sezonu ogranicza się właściwie do jednej plaży (i to nawet nie na Boholu, a Panglao), a dla entuzjastów ciszy i spokoju wachlarz opcji jest naprawdę szeroki.

Zobacz post Bohol, czyli skotopaska filipińska na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Włóczykij, nurek, wielbicielka przyrody. Kilka lat temu Finlandię zamieniła na Singapur, który na pewno nie stanowi końca jej emigracyjnej przygody.