Bieda w latynoskim wydaniu

„Częstuj się” – mówi mój kolumbijski znajomy do chłopca wpatrzonego w niedojedzone resztki na naszych talerzach. Mały zaczyna łapczywie zgarniać ryż, część zjadając od razu, a część pakując sobie do kieszeni. Widząc zdziwienie na mojej twarzy, mój kolega komentuje sytuację tylko krótkim: „Bienvenida a Latinoamerica” („Witamy w Ameryce Łacińskiej”).

Jedną z pierwszych rzeczy, która powoduje szok w Ameryce Południowej jest właśnie bieda i ogromne, widoczne na każdym kroku kontrasty społeczne. W centrum São Paulo bezdomni śpią na ulicach, a pomiędzy nimi śpieszą na spotkania eleganccy panowie w garniturach. To w Brazylii zetknęłam się pierwszy raz, i to od razu na tak gigantyczną skalę, z problemem bezdomności. Czasem miałam wrażenie, że mieszkający na ulicach są tu wszędzie – w każdym mieście, w każdej dzielnicy. Na wielu tutejszych placach, skwerkach czy w parkach trzeba naprawdę uważać, żeby nie potknąć się o przykryte gazetami ciała.

Zapraszam do lektury.

Zobacz post Bieda w latynoskim wydaniu na blogu autora
Udostępnij

O autorze