Beskid Niski. Gdzie diabeł mówi Dobranoc

Są miejsca w Polsce znacznie dziksze niż Bieszczady. Góry, gdzie na szlakach mamy spore szanse nie spotkać nikogo. Wioski, gdzie miejscowi będą do nas zagadywać, dziwiąc się, skąd się tu wzięliśmy. A region ten zwie się Beskid Niski.

W okolice te trafiłam w pewien wrześniowy weekend, i to dość przypadkowo. Oczywiście miałam plan kiedyś, tu przyjechać, jako że robiąc Koronę Gór Polski, chcę zdobyć najwyższe szczyty wszystkich pasm w Polsce. Miało to być za rok, może dwa… Tak się jednak zdarzyło, że zastanawiając się, gdzie by się udać w któryś weekend, trafiłam na pewnej grupie podróżniczej na post informujący o wolnym miejscu w samochodzie na przejazd w Beskid Niski. Długo się nie namyślając, stwierdziłam: „Jadę!”.

Relacja z Beskidu Niskiego na blogu.

Zobacz post Beskid Niski. Gdzie diabeł mówi Dobranoc na blogu autora
Udostępnij

O autorze