Berlin – rowery, graffiti i Mur Berliński

Dosłownie od pierwszych chwil w Berlinie miałem wrażenie, że to miasto mi się spodoba. Jadąc z kierowcą, który nas podwoził autostopem z Kołbaskowa do Berlina, zastanawiałem się, czy my faktycznie jesteśmy już w Berlinie, czy to jeszcze obrzeża miasta? A jednak! Nagle kierowca triumfalnie oznajmił: „Jesteśmy w centrum. Tam jest …

Zobacz post Berlin – rowery, graffiti i Mur Berliński na blogu autora
Udostępnij

O autorze