Berlin: w cieniu swastyki

Zawsze uważałem, że europejskie miasta są nudne – przynajmniej dla kogoś kto jakoś szczególnienie nie interesuje się  architekturą. Wszędzie znajdziecie podobne budynki i prawie tak samo ubranych ludzi. Te same sklepy, reklamy i budki z kebabami…
I choć Berlin zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, to nie różni się on zbytnio od innych stolic na naszym kontynencie – choćby Sztokholmu czy Londynu. Miasto jest czyste i zadbane, mieszkańcy przyjaźnie nastawieni do turystów. Komunikacja miejska działa wzorowo, a metro ma więcej niż 2 linie (nie jak co poniektóre „pseudo-stolice”…).
Mimo, iż na wizytę w stolicy Niemiec przeznaczyliśmy tylko 2 dni, to chciałem, żeby była ona czymś więcej niż tylko odhaczaniem na mapie miejsc polecanych przez TripAdvisora.

Zobacz post Berlin: w cieniu swastyki na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Nazywam się Paweł, a to jest mój blog. Moje życie zawodowe nie jest w żaden sposób związane z turystyką. Prowadzenie bloga traktuję jako hobby. Robię to dla przyjemności – nie dla pieniędzy. Dlatego mam tą wygodę, że nie muszę „produkować” kilku postów w miesiącu i pisać o rzeczach, które mnie zupełnie nie interesują. Lubię ciekawe miejsca, interesujących ludzi i dobre opowieści. Nie lubię zapychaczy, dlatego nie znajdziecie tu wpisów typu: Top 10 – najlepsze plaże na Bali Podsumowanie Roku 2018 Lista miejsc, które chcę odwiedzić przed śmiercią Zainteresowani? To zapraszam – i mam nadzieję, że zostaniecie tu dłużej.