be.gent! (Gandawa, Belgia)

Gandawa

Gandawa to nie tylko kościoły rzecz jasna, oprócz frytek, gofrów, czekolady, piwa (jak chyba wszystkie miasta w Belgii) słynie także z kanałów! Oh tak… Najpiękniejszym tego typu miejscem w mieście jest stary port otoczony przecudnymi (!), wspaniałymi, przebogato zdobionymi kamieniczkami. W życiu nie widziałem ładniejszego portu! Korenlei i Graslei to przyportowe uliczki, znajdujące się w samym sercu miasta nad rzeką Lys. Gród zawdzięcza swój rozkwit niczemu innemu jak tej przystani, a to dlatego, że miasto w Średniowieczu uzyskało przywilej na pobór 1/4 ładunku zboża od każdego przepływającego przez miasto chłopa, który zamierzał sprzedać na targu zbożowym. Dzięki temu na przykład piekarze mogli skupować zboże po preferencyjnych cenach, co jak łatwo sobie wyobrazić napędzało średniowieczną gospodarkę. I tak aż do 1734 roku. Przy Graslei znajduje się jedna z ciekawszych kamienic jakie dotąd widziałem. Jej powstanie datuje się na wiek XIII, a nazywa się ją Korenstapelhuis, czyli Magazyn Ziarna.

http://sekulada.com/be-gent-gandawa-belgia/

Zobacz post be.gent! (Gandawa, Belgia) na blogu autora
Udostępnij

O autorze