Batumi- gruzińskie Las Vegas

Pomysł i parcie na zobaczenie Batumi powstał w mojej (Tomkowej) głowie. Pomysł ten powstał z racji, że nigdy nie byłem nad Morzem Czarnym i chciałem dodać ten akwen do mojego „CV”.   Wyobrażenia o tym kurorcie były całkowicie inne niż pokazała rzeczywistość. W głowie widziałem Batumi, jako podupadający kurort rodem z ZSRR, ale za to z piękną śródziemnomorską pogodą. W trakcie planowania tego etapu podróży podczas przeszukiwania Internetu natkałem się na relacje, w których opisywano klimat, jako bardzo ciepły wilgotny i deszczowy a architekturę nowoczesną, nawet użyto określenia „gruzińskie Las Vegas”.

Zobacz post Batumi- gruzińskie Las Vegas na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Księgowa, Strażak i Przedszkolak on tour. Podróżowanie rodzinne, a raczej dłuższe i krótsze wypady po starym kontynencie głównie samochodem i rowerami z przyczepką rowerową dla dziecka, zwaną przez nas vozikiem.