Barcelona – rytm miasta

Barcelona to jedno z moich ulubionych europejskich miast. Przez wiele lat marzyłam aby do niej pojechać i gdy leciałam tam pierwszy raz bałam się, że moje wyobrażenia boleśnie skonfrontują się z rzeczywistością. Pamiętam uczucie zawodu gdy parę lat temu odwiedziłam po raz pierwszy Dubrownik. Wiele lat marzyłam by tam dotrzeć i gdy wreszcie się udało czegoś mi zabrakło. Był piękny, oszałamiająco piękny, ale nie umiałam go poczuć. Dopiero za którymś razem odnalazłam duszę tego miasta. Z Barceloną było inaczej. Już pierwszego dnia, gubiąc się w niej co sekundę i wychodząc w coraz to innych miejscach czułam jej klimat, jej magię. Barcelona jest dla mnie tak naprawdę kilkoma miastami połączonymi w jeden organizm. Każda dzielnica jest tak inna od poprzedniej, żyje innym rytmem, tworzy mini osadę. Barcelona to miasto kontrastów, zaskakujące. To jedna wielka galeria sztuki. I nie mówię tylko o wspaniałych muzeach i zabytkach, ale o współistnieniu sztuki i miasta, o kolorowych graffiti, tysiącu małych fontann, dekoracjach prześlicznych mikro balkoników, mimach, rzeźbach, zaskakujących zwieńczeniach budynków. To wszystko sprawia, że spacer po Barcelonie grozi zwichnięciem karku ????[…]

Artykuł Barcelona – rytm miasta pochodzi z serwisu Okiem Maleny.

Zobacz post Barcelona – rytm miasta na blogu autora
Udostępnij

O autorze