BARCELONA – PODĄŻAJĄC SZLAKIEM GAUDIEGO

Stolica Katalonii nie przestawała kaprysić. Od samego rana otuliła się szczelnym woalem mlecznobiałej mgły, która ani myślała przepuścić chociażby nikłego promienia słońca. Dodatkowo od czasu do czasu zalewała się kroplami deszczu rozbijającymi się o liście i ginącymi w kałużach. Z drugiej strony miasto pogrążone w mglisto-deszczowej aurze też miało swój urok. Tchnęło melancholią ukazując całkiem nową twarz niedostępną na co dzień. Nie było więc rady. Zabrałam mój parasol w kolorowe kropki i ruszyłam na poszukiwanie śladów Antonia Gaudíego w Barcelonie.

Zobacz post BARCELONA – PODĄŻAJĄC SZLAKIEM GAUDIEGO na blogu autora
Udostępnij

O autorze