Bangkok, miasto o wielu obliczach

Równo rok temu wróciłam do Polski po pierwszym wyjeździe do Azji. Wtedy zwiedziłam Kambodżę i kawałek Tajlandii – Ayutthayę i BKK. Od tego czasu zmieniło się wiele. Zdążyłam wrócić do BKK, świętować tam tajski Nowy Rok, objechać Filipiny, a teraz jestem szczęśliwym /acz trochę przerażonym/ posiadaczem biletów do BKK. […]

Bangkok jest dla mnie miastem szczególnym, bo to było moje pierwsze zetknięcie z Azją. Moje pierwsze wrażenie to, spostrzeżenie, że to miasto żyje całą dobę. Gdy sprzedawcy jedzenia zwijali swoje stanowiska, ich miejsce płynnie zajmowali sprzedawcy kwiatów. Kolejna refleksja to lekka zazdrość o to, że tradycja współistnieje tu z postępem. Pamiętam moment wejścia na dworzec kolejowy i ten przeogromny posąg Buddy, który tam się znajduje. Pomyślałam wtedy o starej, dobrej Europie, którą postęp próbuje odciąć od korzeni, od tradycji. […]

Artukuł Bangkok, miasto o wielu obliczach pochodzi z serwisu OkiemMaleny.pl

Zobacz post Bangkok, miasto o wielu obliczach na blogu autora
Udostępnij

O autorze