Bambusowy rower – Rozmawiaj z nieznajomymi!

Jeśli chcesz coś zrobić, nie słuchaj mądrości mamy. Pod każdym pretekstem wychodź z domu i rozmawiaj z nieznajomymi!

W Oparach Absurdu jak zwykle, wszystkie miejsca były zajęte. Wtem otworzyły się drzwi i kolejny okręt z wesołą załogą postanowił wbić się do portu. Chłopcy stanęli w progu.

Wzrokiem już nie sokolim, ale wciąż błyskawicznie ogarnęli sytuację. Twarz Soumiyi, z którą tego wieczoru wypłynęłam na miasto, wydała się jednemu z nich znajoma. Bo w sumie od jakiegoś czasu znali się na płaszczyźnie zawodowej. Czemu zatem mieliby się nie poznać na płaszczyźnie absurdalnej? Więc całą grupą łagodnie osiedli na krzesłach przy naszym stoliku i płynnie przeszli do kolejnego etapu, czyli autoprezentacji.
– Piotr Gilarski – jako ostatni przedstawiał się Piotrek. A ja od razu zapomniałam, tak jak już zdążyłam pogrążyć w niepamięci imiona jego kompanów. Bo co tu dużo kryć – sama już od jakiegoś czasu radośnie dryfowałam na falach oceanu spokojno-błogiego. Ciągle jednak notowałam, co gra wiatr na wantach. A ten niezmiennie powtarzał jedną pieść „beczka rumu, wina dzban”. Refren należał jednak do Piotra. Recytował go drukowanymi literami. Szło to mniej więcej tak: „WIĘCEJ JUŻ NIE PIJĘ! PIWA TEŻ NIE RUSZĘ. ANI ŁYKA! I NIECH ANDRZEJ CZY KTOKOLWIEK INNY JUŻ MNIE NIE NAMAWIA, BO JUTRO BLADYM ŚWITEM RUSZAM NA SESJĘ. KONIEC. KROPKA!”.
– Sesję powiadasz? Jesteś fotografem?
– Jestem.
– A wiesz… – i zaczęłam opowiadać, że robię bambusowy rower. Piotrek to słuchał, to zadawał pytania. Rozmowa popłynęła wartkim nurtem, i tak jakoś naturalnie przeszła do pytania:

Fot. Piotr Gilarski/ gilarski.com

Zobacz post Bambusowy rower – Rozmawiaj z nieznajomymi! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Jestem włóczykijem. Jeśli ruszam w świat, to bez planu i przed siebie. Właśnie szykuje się do nowej wyprawy na bambusowym rowerze. Sama go robię;)