Aveiro – magiczna „Wenecja” na północnym wybrzeżu Portugalii

Pamiętasz gromadkę dzieci, które w „Opowieściach z Narnii”, odkryły przypadkiem magiczną krainę, do której prowadziła stara szafa? Podobne miny miała nasza trójka,  kiedy dotarliśmy do Aveiro – miejsca, spoza planu naszej kilkudniowej podróży po Portugalii, do którego trafiliśmy za sprawą… noclegu w wiejskim hoteliku, w okolicy.

 

aveiro

 

Pędziliśmy w te strony prawie 300 km z Lizbony, nakręceni perspektywą zwiedzenia unikatowego miasta z zabudowaniami w pasiaste wzory – Costa Novy. Problem w tym, że do znalezienia noclegu zabieraliśmy się jak dziecko do szpinaku i obudziliśmy się z całkiem słabymi ofertami (baaaardzo drogie pokoje lub baaaaardzo beznadziejne nie wiadomo co). Na mapie jednak zwrócił naszą uwagę mały punkcik w okolicy (kilkanaście km od Costa Novy), a że byliśmy samochodem – co będziemy wybrzydzać. Tak właśnie trafiliśmy do miasta,  po którym nie mogliśmy przestać chodzić, zaglądać w kolejne zakamarki i dziwić się – skąd do diabła tu te kolorowe gondole, gondolierzy i tyle giętych pomostów. Nigdzie indziej nie jedliśmy tak pysznych kalmarów, nie piliśmy taj wyjątkowego wina, a przy spacerze nie towarzyszyły nam… sardynki ;).  Tak właśnie zapamiętaliśmy Aveiro…

>> CIĄG DALSZY NA NASZYM BLOGU <<

Zobacz post Aveiro – magiczna „Wenecja” na północnym wybrzeżu Portugalii na blogu autora
Udostępnij

O autorze