Asturia. Region sprzyjający romantycznym duszom. [moje Camino]

Za oknem w najlepsze trwa ponura jesień. Deszcz stuka o szyby, a wiatr chce zmieść ludzi z powierzchni ziemi. Jest zimno. Nie lubię zimna. Gdybym mogła, chodziłabym z grzejnikiem na plecach, bo grzejnika na brzuchu to ja nigdy mieć nie będę. W sumie to nawet nie chcę. Nie pozostaje mi nic innego, jak przenieść się do słonecznej Hiszpanii i powspominać ciepłe, letnie wieczory. To czasy odległe jedynie o trzy miesiące, a czuję jakby to było kilka lat temu. O którym regionie będzie tym razem mowa? Odpowiedź jest prosta. Zabieram Cię do Asturii sprzyjającej romantycznym duszom. Idziesz ze mną?

Zobacz post Asturia. Region sprzyjający romantycznym duszom. [moje Camino] na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Jestem romantyczną duszą, książkoholiczką, (nie)spełnioną podróżniczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści, kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata.