Arabia Saudyjska – bez cenzury

Właśnie usunąłem ze swojego laptopa film ”Pasja”. Oprócz tego do kosza poszły: „Syriana”, serial „Homeland”, wszystkie filmy o Żydach, islamie, chrześcijaństwie, Arabach, Bliskim Wschodzie… I takie, w których choć jedna scena przedstawia roznegliżowaną kobietę (nieważne czy jest zupełnie naga, w koszuli nocnej czy w bieliźnie). Goodbye Mr Bond…
Na blogu zawsze piszę o miejscach, w których byłem. Tym razem jest inaczej. Piszę o kraju, do którego dopiero pojadę. Oczywiście jeśli Bóg pozwoli – tzn. jeśli Allah pozwoli…
Nie mam jeszcze saudyjskiej (tak – jadę do Arabii Saudyjskiej) wizy w kieszeni. Załatwienie jej podobno ma być formalnością (mam taką nadzieję) – w tym celu lecę jutro do Bahrajnu. Aplikuje o wizę biznesową, więc teoretycznie sprawa wygląda dużo łatwiej niż przy wizie turystycznej, bo wszystkie formalności załatwia moja firma.

Zobacz post Arabia Saudyjska – bez cenzury na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Nazywam się Paweł, a to jest mój blog. Moje życie zawodowe nie jest w żaden sposób związane z turystyką. Prowadzenie bloga traktuję jako hobby. Robię to dla przyjemności – nie dla pieniędzy. Dlatego mam tą wygodę, że nie muszę „produkować” kilku postów w miesiącu i pisać o rzeczach, które mnie zupełnie nie interesują. Lubię ciekawe miejsca, interesujących ludzi i dobre opowieści. Nie lubię zapychaczy, dlatego nie znajdziecie tu wpisów typu: Top 10 – najlepsze plaże na Bali Podsumowanie Roku 2018 Lista miejsc, które chcę odwiedzić przed śmiercią Zainteresowani? To zapraszam – i mam nadzieję, że zostaniecie tu dłużej.