Andaluzja (Sewilla, Kordoba, Malaga)

Zimny, deszczowy poranek. Dobrze, że tym razem, w pokoju stał grzejnik. Wzdłuż ulic, gdzie poprzedniego wieczoru trwała prawdziwa walka o miejsca do parkowania, pusto. Do 10.00 nasze auto będzie mogło stać tam, gdzie je pozostawiliśmy, bez opłaty. Potem znowu zacznie się ruch.
Czas na śniadanie. W knajpce obwieszonej pamiątkami, zw …

Zobacz post Andaluzja (Sewilla, Kordoba, Malaga) na blogu autora
Udostępnij

O autorze