Amanohashidate

Najpierw przepłynęliśmy promem wzdłuż tej niezwykłej mierzei i wysiedliśmy u stóp góry Nariai. Wjechaliśmy na jej szczyt wyciągiem krzesełkowym i podziwialiśmy piękną panoramę okolic. Na koniec przejechaliśmy jeszcze cały odcinek lądu rowerem i spędziliśmy nieco czasu na jednej z jego piaszczystych plaż. Wokół nas znajdowało się tylko morze i tysiące pięknych sosen. Cudowne miejsce!

Zobacz post Amanohashidate na blogu autora
Udostępnij

O autorze