Albania – legenda o Rozafie i waleczny Skanderbeg

Albania – Shqipëria – czyli kraina orłów. Przez wiele lat pozostawała w izolacji politycznej pod rządami Envera Hodży (1946/1985). Obecnie pamiątką po tych czasach są bunkry wkomponowane w krajobraz Albanii (ok. 700 tysięcy) i monumentalne budowle projektu jego córki Pranvery. Kraj zmienia się z roku na rok i zaczyna stanowić całkiem ciekawy wakacyjny kierunek.

Pamiętam Albanię sprzed niespełna 10 lat i było to dla mnie miejsce, gdzie należałoby zsyłać w paczkach tych, którzy marudzą na warunki życia w Polsce. Jak ją zapamiętałam? Niezbyt entuzjastycznie. Może dlatego, że wycieczki po Albani były zawsze długie, żmudne i naprawdę meczące. Dziesiątki kilometrów pokonywane w palącym Słońcu. Szkodra – Kruja – Tirana. Do Tirany prowadziła tak dziurawa droga, że podskakiwało się na niej po sam sufit. Miało to swoje plusy, bo turyści budzili się zanim zaczynałam opowiadać im o stolicy. Po drodze mijaliśmy niezliczone złomowiska samochodów, niedokończone budynki, stacje benzynowe o wdzięcznej nazwie Kastrati, reklamy Vodafone, bunkry i w oddali dymiące od samozapłonów wzgórza. Mijały nas całe stada mercedesów, krajobraz czasem urozmaicały wozy konne i motory z nadliczbową liczbą pasażerów. Zasady ruchu drogowego opierały się na prostym prawie: większy i bardziej zdesperowany ma pierwszeństwo. Przemierzanie tej trasy z serbskimi kierowcami równało się jeszcze słuchaniu jak przez cały czas złorzeczą pod nosem na całą albańską nację. Te dwie narodowości nie pałają do siebie zbytnią miłością. Temperatura też dawała się we znaki, szczególnie w rozgrzanej betonowej Tiranie. Dodatkowo mało kto mówił po angielsku, z bileterem w Kruji dogadywałam się na migi ;-) Najmilszym wspomnieniem tych wycieczek byli celnicy na granicy Sukobin – Murićani.

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch miejscach – pięknej miejscowości u podnórza góry Sarisalltikut oraz o zamku nad rzeką Bojaną w przygranicznej Szkodrze.

Całość tekstu znajdziecie na blogu. Zapraszam :))

Zobacz post Albania – legenda o Rozafie i waleczny Skanderbeg na blogu autora
Udostępnij

O autorze