Do Ahmedila – pierwszy kontakt z danakilską rzeczywistością

Kiedy wiesz, że lada chwila może spełnić się twoje marzenie, wszystkie zmysły oraz spostrzegawczość jest maksymalnie wyostrzona. Zauważasz rzeczy, które w innych sytuacjach mogłyby umknąć uwadze. Ba! Nawet te drobiazgi są bardziej wyraziste i znamienne, a ich przeżywanie jeszcze bardziej głębokie i wzruszające.

Taki nastrój towarzyszył mi podczas mojej ostatniej podróży do Etiopii, podczas której mogłam odkryć nieznany, ale mój wymarzony region Kotliny i Pustyni Danakilskiej.

Zobacz post Do Ahmedila – pierwszy kontakt z danakilską rzeczywistością na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Gdy byłam małym dzieckiem z wielkim utęsknieniem czekałam na weekend, kiedy mogłam godzinami ogladać programy krajoznawcze. Pasja poznawania świata kiełkowała we mnie, aż urosła do takich rozmiarów, że na miejscu usiedzieć nie umiałam. Mieszkałam i podróżowałam po Chinach, do których często wracam. Jednak najlepiej czuję się w Afryce Równikowej wśród prostych ludzi i dzikiej natury: między Pigmejami plemienia Batwa w Ugandzie, Masajami w Kenii, na dramatycznie niebezpieczny raftingu na Białym Nilu, z szympansami na wyspie Ngamba w Ugandzie czy gorylami górskimi w Parku Wirunga w jego kongijskiej części. W swoich pracach zajmowałam się Koreą Północną, którą już nie raz odwiedziłam.