African Road Trip to stan umysłu.

Zacząć od Rabatu w Maroku, przejechać 5 tysięcy kilometrów przez bezkres Sahary Zachodniej, piaski Mauretanii, zieleń Senegalu, aby dotrzeć do plaż Gambii.
5 tysięcy km to 5 tysięcy przygód, przeżyć, rozmów, żartów, emocji, dziur na drogach, baobabów w Senegalu, min przeciwpiechotnych w Mauretanii, łapówek danych na trasie i …

Zobacz post African Road Trip to stan umysłu. na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Wulkan energii. Inżynier w wykształcenia, nauczycielka z przypadku podróżniczka i społecznik z zamiłowania. W 2011 wyjechała na wolontariat do Gruzji. Pracowała w lokalnej organizacji i aktywizowała młode kobiety. Po prawie 1,5 roku w Gruzji wyjechała do Chin na rok. Ostatni rok spędziła w Tajlandii w rybackiej wiosce pracując z imigrantami, uchodźcami, dziećmi, młodzieżą, osobami niepełnosprawnymi i żółwiami morskimi . A to jeszcze nie koniec. Mieszka, pracuje z tubylcami, Poznaje kraje od nieturystycznej strony. Mieszka tam, gdzie każdy chce wyjechać. O jej przygodach i życiu na emigracji możecie przeczytać na jej blogu Podróże Obieżyświatki www.podrozeobiezyswiatki.wordpress.com