7 pierwszych rzeczy, które musisz zrobić po przylocie do Australii

Wiemy, że już biegniesz na plażę, ale jest 7 rzeczy, które musisz załatwić po przyjeździe! Mamy nadzieję, że tym wpisem ułatwimy Ci start na tym wspaniałym kontynencie. Szkoda, że sami nie mieliśmy okazji przeczytać takich praktycznych wskazówek przed przyjazdem. Zaoszczędziłoby to nam sporo czasu, stresu i pieniędzy.

7 pierwszych rzeczy, które powinieneś zrobić po przyjeździe do Australii:

  1. Założyć konto bankowe

  2. Wymienić walutę

  3. Złożyć wniosek o Tax File Number TFN (jeśli masz zamiar pracować)

  4. Kupić lokalną kartę sim do telefonu

  5. Znaleźć zakwaterowanie w Australii

  6. Wybrać ubezpieczenie na czas pobytu w Australii

  7. Znaleźć pracę

  1. Założyć konto bankowe

    W Australii, jak w każdym innym kraju, do wyboru mamy kilka instytucji bankowych. Po długim rozeznaniu według nas najlepszym bankiem do otworzenia konta jest ‚Commonwealth’. Dlaczego? Ponieważ ma najwięcej placówek i bankomatów ze wszystkich dostępnych banków, niskie opłaty za prowadzenie rachunku oraz karty debetowej i jest bardzo przyjazny klientowi, a platforma internetowa wyjątkowo łatwa w obsłudze. Całkowity koszt posiadania konta i karty to 4AUD miesięcznie, umożliwia to też posiadanie konta oszczędnościowego, na którym środki są oprocentowane na 3,10% i możemy je wpłacać i wypłacać na bieżąco bez dodatkowych opłat. Możliwie jest nawet darmowe utrzymanie konta jeśli miesięcznie wpłynie na nie ponad 2000AUD, więc wystarczy przelać w tę i z powrotem taką kwotę z konta oszczędnościowego i 4AUD miesięcznie zaoszczędzone! Może to być kilka przelewów, ważne aby suma przekraczała 2000AUD miesięcznie. Polak potrafi :) Jeśli jesteś backpackers’em i mieszkasz w hostelu bank prześle Twoją kartę do bankomatu na adres hostelu. Nic się nie martw, są do tego przyzwyczajeni! A do założenia konta wystarczy paszport i podanie adresu zamieszkania/hostelu. :)

  1. Wymiana waluty

    O dziwo najlepiej wymienić polską walutę na dolary australijskie w dobrym kantorze jeszcze w Polsce. Jeśli tego nie zrobiliśmy to szukamy dobrego kantoru w Australii. Z naszego rozeznania najlepsze kursy ma ‚United Currency Exchange’ i nie pobiera prowizji transakcyjnej. Ważna kwestia to negocjacja kursu; zawsze poproś o najlepszy kurs przy danej kwocie. Większość osób tego nie robi i kantory to wykorzystują. NIGDY nie wymieniaj pieniędzy w banku, najniższy kurs i najwyższa prowizja!!!

  1. Złożyć wniosek o Tax File Number (TFN)

    Jeśli masz zamiar pracować to powinieneś jak najszybciej złożyć wniosek o swój osobisty TFN. https://www.ato.gov.au/Individuals/Tax-file-number/Apply-for-a-TFN/

    Procedurę załatwia się przez internet w parę minut i urząd ma 28 dni na dostarczenie dokumentu z TFN’em na podany przez Ciebie adres. W naszym przypadku procedura trwała około 10 dni. Umożliwi Ci to rozliczenie podatku i otrzymanie zwrotu jego części lub całości. (Szczegóły jak rozliczyć podatek w Australii w kolejnym poście).

  1. Kupić lokalną kartę SIM do telefonu

    Australia posiada wielu operatorów sieci komórkowych, ale tylko dwóch dominuje na rynku: ‚Optus’ i ‚Telstra’. Nasz wybór po wnikliwym research’u padł na Telstrę. Dlaczego? Głównie dlatego, że posiada zdecydowanie najlepszy zasięg, a uznaliśmy, że nie chcemy utknąć na australijskich bezdrożach bez zasięgu! Cena miesięcznego prepaid’u to 40AUD za co mamy nieograniczone połączenia i sms’y oraz 6GB internetu oraz około 100 minut połączeń międzynarodowych, więc można dzwonić do rodziców. ;) Generalnie porównując do innych kosztów, telefon mamy prawie za darmo. Dodam, że używamy jednego na nas dwoje! :)

  1. Znaleźć zakwaterowanie w Australii

    Tutaj już ciężej coś doradzić. Zależy w jakim celu przyjechałaś/eś do Australii, na jak długo i czy mieszkasz w dużym mieście. Generalnie opłaca się dobrać w grupę i wynająć dom lub pokój. Prężnie działającymi stronami w Australii są: http://www.gumtree.com.auhttp://www.flatmatefinders.com i http://www.airbnb.com.au, na których pojawiają się ogłoszenia. Wiele dobrych ogłoszeń możesz znaleźć w grupach tematycznych na facebook’u oraz w środowych i sobotnich wydaniach gazet. Oczywiście możesz też skorzystać z couch-surfingu! ;) Dobrym rozwiązaniem na krótki okres są hostele, wiele z nich pomaga w znalezieniu pracy. Cena za noc to około 25-35AUD w pokoju wieloosobowym, 70-90AUD za pokój dwuosobowy (zazwyczaj bez łazienki). Poza miastem masz do wyboru wiele kempingów zarówno płatnych jak i darmowych. Część backpakers’ów decyduje się na mieszkanie w samochodzie, pamiętaj tylko, że spać można tylko w wyznaczonych miejscach, w przeciwnym wypadku grozi Ci mandat. A australijski taryfikator mandatowy na pewno nie przypadnie Ci do gustu! :)

  1. Wybrać ubezpieczenie na czas pobytu w Australii

    Tak, wybierasz się lub już jesteś w krainie, gdzie prawie wszystko chce Cię zabić :) Jadowite pająki, węże, meduzy, krokodyle, rekiny, pożary, powodzie czy prądy w oceanie… Można by tak jeszcze długo wymieniać. Niebezpieczeństw jest wiele, a koszty pobytu w szpitalu jedne z najwyższych na świecie. Dlatego nieposiadanie ubezpieczenia jest wielce nierozsądne i ryzykowne. My przed wyjazdem zapoznaliśmy się z ofertą większości ubezpieczycieli w Polsce. Niestety, koszt ubezpieczenia rocznej podróży zawierając ubezpieczenie na czas pracy i sport, waha się w granicach 3000 PLN od osoby (niektóre firmy ubezpieczeniowe oferowały nam ubezpieczenie za 7000PLN!). Chyba, że skorzystasz z takich programów ubezpieczeniowych jak Euro26 czy ISIC, których koszt to około 150PLN w opcji ‚sport and world’. Główną różnicą między tanim ubezpieczeniem dla osób poniżej 30 roku życia, a drogim ubezpieczeniem np. w PZU jest takie, że karta Euro 26 nie obejmuje ubezpieczenia na czas pracy ani wolontariatu. Ciekawą alternatywą jest ubezpieczenie się już w Australii. Najpopularniejszą firmą ubezpieczeniową jest BUPA i podstawową polisę zdrowotną otrzymasz już od 23AUD tygodniowo.

  2. Znaleźć pracę

    Wyjeżdżając do Australii jako tzw. ‚backpacker’ zazwyczaj nie nastawiasz się na pracę w zawodzie tylko dorywcze prace sezonowe. Nam bardzo pomogła rządowa strona Harvest Trail https://jobsearch.gov.au/job/search/harvest, na której zgromadzone są wszelkie informacje na temat dostępnych prac w rolnictwie (zbieranie owoców, warzyw). Dzięki niej znaleźliśmy nasze ukochane nektarynki ;) Oprócz tego dobrymi i najbardziej popularnymi stronami są gumtree http://gumtree.com.au/seek http://www.seek.com.au i career one http://www.careerone.com.au. Zazwyczaj nikt nie odpisuje na Twoje zapytania na gum tree więc dobrym sposobem jest napisanie ogłoszenia o sobie i wrzucenie na platformę i pozwolenie pracodawcy, aby sam Cię znalazł ;)

Zapraszamy także do przeczytania wpisu o tym jak zdobyć wizę Work and Holiday do Australii

http://vetsaway.com/jak-zdobyc-przepustke-do-raju/

i życzymy krótkiego ‚jet laga’! :)

Zobacz post 7 pierwszych rzeczy, które musisz zrobić po przylocie do Australii na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Jesteśmy parą lekarzy weterynarii, która nie może usiedzieć w miejscu, a po tym jak się poznaliśmy jeszcze dodatkowo połączyliśmy siły i zaczęliśmy wspólnie marzyć. Dzięki temu w ciągu 1,5 roku byliśmy już w Londynie, Nowym Jorku, Pradze, Monachium, Nowej Zelandii, Maroko i na Cyprze. Teraz ruszamy w podróż, o której myśleliśmy i marzyliśmy wspólnie od dawna. Australia - kraj dziki, niebezpieczny, mało poznany. Ale właśnie to lubimy. Miejsca nieturystyczne, w których możemy oderwać się od codziennego pędu, niedoczasu i żyć, myśleć, zwiedzać, odkrywać, poznawać nowych ludzi, marzyć i planować dalsze wyprawy. Postanowiliśmy założyć tego bloga z myślą o rodzinie i przyjaciołach, ale także o osobach, które kochają podróże. Ruszamy na podbój Australii i okolic i przeznaczamy na to rok! Zobaczcie sami, gdzie nas wywiało!