5 rzeczy, które musisz wiedzieć o Kutaisi

Na trasie z lotniska, w lewo do Batumi, w prawo do Kutaisi, trwa festiwal rdzy i gruzińskiej pomysłowości w recyklingu. Drogę zdobią przyklejone jeden do drugiego warsztaty, a przed nimi wraki samochodów, pracowicie przerabiane na nowe modele, oczywiście krowy na szosie i poboczach, wyładowane tureckie autokary i tiry, szum powietrza. Po jednym pasie w obu kierunkach. To jedyna sensowne połączenie do rejonu Adżarii, czyli nad Morze Czarne, czy do górskiej Swanetii, albo w drugą stronę, na wschód, do Kartlii i Kachetii, lub też na południe, czy też w jakiekolwiek inne miejsce, w które można dojechać asfaltem. Lądując tu nie ma takiego efektu wizualnego jak wyznawane przeze mnie „płynne złoto w Tbilisi” i w moich ulubionych opowieściach o baśniowości i ponad „1500-letnim lunaparku”, ale jedno jest pewne. Od uruchomienia portu lotniczego im. Dawida Budowniczego w Kopitnari, Kutaisi stało się kolejnym mocno spolonizowanym i turystycznie rozpoznawalnym miastem w Gruzji, niekiedy bazą wypadową. Jeszcze kilka lat temu przejeżdżało się tędy, by jak najszybciej dostać się dalej. Pamiętam jak w 2007 roku tak wytrwale szukałem noclegu w Kutaisi…. że w końcu spałem w Ureki, ponad 100 kilometrów dalej. Szum i upał są pierwszym wrażeniem dla wszystkich, którzy przylatują tu w miesiącach letnich. Szum i mgła witają o poranku tych, którzy trafiają tutaj zimą. Oto 5 rzeczy, które musisz wiedzieć o Kutaisi i okolicach. 

Zobacz post 5 rzeczy, które musisz wiedzieć o Kutaisi na blogu autora
Udostępnij

O autorze