Czarna śmierć skacze na jednej nodze

Gdy od lat czujesz w sobie krew Wikinga, gdy budząc się w nocy przypominasz sobie zamiast tabliczki mnożenia panteon nordyckich bogów, kiedy wśród twoich marzeń jest zamieszkanie w krainie lodem i ogniem płynącej, a na samą myśl o uczcie zakrapianej zalatującym kminkiem alkoholem o nazwie „Czarna śmierć” gdzieś na zimnej północy, przeszywa cię w podbrzuszu miły dreszcz rozkoszy, powinieneś wybrać się na islandzkie święto…rolnika, znane tu pod nazwą Bóndadagur. Tak jest, właśnie od tego dnia rozpoczyna się islandzkie Þorrablót (thorrablout) czyli święto zimy.

Całość dostępna tutaj

Zobacz post Czarna śmierć skacze na jednej nodze na blogu autora
Udostępnij

O autorze