Malta w 2 dni – co zobaczyć, a na co szkoda czasu

Nasz pobyt ma Malcie był krótki – przyjechaliśmy we wtorek w nocy, wylatywaliśmy w sobotę wieczorem. Na zwiedzanie mieliśmy 3,5 dnia, co oznaczało, że musimy dokonać mocnej selekcji miejsc, które chcemy zobaczyć. Odrzuciliśmy wszystkie stanowiska archeologiczne, zrezygnowaliśmy ze zwiedzania muzeów i spędzania dnia w Popeye Village, a nad plażowaniem nigdy się nie zastanawiamy (to nie nasza bajka). Postawiliśmy na naturę – chcieliśmy zobaczyć klify, wpłynąć do Blue Grotto, odpocząć przy akompaniamencie szumu morza. A że raczej rzadko wracamy w te same miejsca, wiadomo było, że czas na Malcie musimy wykorzystać maksymalnie, więc w planie nie mogło zabraknąć spaceru po Valletcie, kolorowej wioski rybackiej czy klimatycznej Mdiny.

Nasz pobyt na Malcie to 2 dni przeznaczone na Gozo i 1,5 dnia na głównej wyspie. Zobaczcie, jak to sobie ułożyliśmy i co, z tego co zobaczyliśmy polecamy (o tym, co zobaczyć na Gozo pisaliśmy TUTAJ ).

# Malta dzień pierwszy

Tego dnia negatywnie zaskoczyła nas pogoda, witając nas deszczem i silnym wiatrem. W planach mieliśmy wpłynięcie do Blue Grotto, ale domyślaliśmy się, ze z powodu wiatru rejsy zapewne będą odwołane. Poza tym co to za przyjemność pływać w strugach deszczu. Dlatego odwróciliśmy nasz plan i pierwszego dnia udaliśmy się do Valletty.

Valetta

Na Vallettę nie mieliśmy specjalnego planu. Postanowiliśmy nie spiesząc się specjalnie pospacerować uliczkami miasta przyglądając się śródziemnomorskiej architekturze. I o ile na głównych uliczkach panował tłum – prócz turystów niezłego harmidru wprowadzał odbywający się w tym czasie zjazd urzędników UE – udało nam się zejść z głównego szlaku spacerowego i zanurzyć w mniej uczęszczanych i pustych wąskich uliczkach.

Valletta

Valletta

Valletta

Valletta

Valletta

Valletta

Valletta

Valletta

Aby dostać się do otoczonego murem miasta przechodzimy przez jego główną bramę. Okazuje się, że była ona przebudowywana pięciokrotnie i ta, którą mijamy obecnie zbudowana została w latach 2011-2014, czyli jest całkiem świeża.

Brama miejska w Valletcie

Brama miejska w Valletcie

Jakimś cudem odnajdujemy Punkt Informacji Turystycznej (IT), z którego pobieramy mapkę – zdrapkę, która ma nam pomóc lepiej odnaleźć się w mieście. Potem okazuje się, że specjalnie potrzebna nam nie była. Jeśli podobnie jak my, chcecie się zgubić w uliczkach Valletty możecie sobie darować poszukiwanie IT – do głównych punktów doprowadzą Was tłumy i gwar ???? Naszym kolejnym punktem są Górne Ogrody Barrakka. I tu podpowiadamy – codziennie w południe z ustawionych w kierunku portu Baterii Powitalnych wystrzeliwane są salwy armatnie. Z tego publicznego ogrodu – jednego z niewielu zielonych terenów w mieście – rozpościera się widok na cały port, widać statki wpływające od strony Fortu św. Elma oraz maltańskiej trójmiasto. Z ogrodów można zjechać windą na nabrzeże (płatne) lub, jak my, udać się w kierunku fortu.

Górne Ogrody Barrakka

Górne Ogrody Barrakka

Do położonego na wschodnim brzegu wyspy Fortu św. Elma nie wchodzimy, ale korzystamy ze znajdujących się blisko niego schodków, które prowadzą na nabrzeże.

Valletta

Valletta

Następnie wąskimi uliczkami przebijamy się na przeciwległy brzeg miasta, zaglądając wcześniej do Dolnych Ogrodów Barrakka.

Klify Dingli

W Valletcie wsiadamy w autobus, którym udajemy się w kierunku klifów Dingli. Bardzo liczyłam na widok potężnych skalnych ścian i bardzo się rozczarowałam. Klify widać było z daleka, bardzo daleka. Mieliśmy nadzieję na spacer wzdłuż nabrzeża, który nas do nich przybliży – to okazało się niemożliwe, ponieważ wszystkie drogi okazywały się prywatne i znakami zakazu ostrzegały przed wtargnięciem na prywatny teren. Wynagrodzeniem czasu spędzonego na dojeździe tutaj był zachód słońca jaki oglądaliśmy siedząc na jednej z rozstawionych w tym miejscu ławek.

Klify Dingli

Klify Dingli

Odradzam marnowania czasu na przyjazd w to miejsce – tym bardziej jeśli w planach macie Gozo, gdzie piękniejszy widok czeka Was w Dwejra Bay.

Dokończ artykuł na naszym blogu TUTAJ i dowiedz się, co cię czeka w Mdinie, czy warto wpływac do Blue Grotto i jak naprawde jest w Marsaxlokk.

Zobacz post Malta w 2 dni – co zobaczyć, a na co szkoda czasu na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Lubimy poznawać nowe miejsca i odmienne kultury, doszukiwać się różnic i wyjaśniać je sobie. Lubimy poznawać świat przez kuchnię i smaki. I tymi wrażeniami dzielimy się z Wami.

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей