Laos – jak Chińczycy powoli zalewają kraj

Samolot zbliżał się do lotniska w Luang Prabang, stewardessa poprosiła o złożenie stolików i podniesienie zasłon w oknach, oślepił mnie błękit bezchmurnego nieba, spojrzałam w dół i zobaczyłam góry rozlegające się wszędzie, gdzie tylko sięgał mój wzrok. Już wtedy poczułam, że polubię Laos.

Od kilku lat rząd Laosu zezwala na chińskie inwestycje na północy i południu kraju. W zamian za rozległe tereny pod rozmaite przedsięwzięcia, Chińczycy budują drogi (zaskakująco dobre!), elektrownie i rozwijają przemysł wydobywczy (kopalnie złota). Chińscy plantatorzy są w stanie zapłacić więcej za wynajem ziemi, więc także Laotańczycy są zadowoleni, bo na ich konta wpływają okrągłe sumy, na które nie muszą ciężko pracować. Również chińskie władze przyczyniają się do wzrostu liczby Chińczyków przenoszących się do Laosu, płacąc 100 000 dolarów każdej rodzinie, która podejmie się tego wyzwania w ramach ekspatriacji. Chińska fala coraz szybciej zalewa Laos, w ciągu ostatnich lat budząc pojedyńcze protesty wśród miejscowych, których głos jest zagłuszany przez ciągły napływ pieniędzy.

c.d. na blogu

Zobacz post Laos – jak Chińczycy powoli zalewają kraj na blogu autora
Udostępnij

O autorze

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей