Kazimierz od kuchni

Ostatni weekend wakacji. W ostatniej też chwili stwierdziliśmy, że jedziemy do Kazimierza nad Wisłą, gdzie cudem udało nam się znaleźć wolny pokój w ulubionym mieście Warszawiaków i Lublinian. Poszukiwanie noclegu zaowocowało jeszcze jednym znaleziskiem – ofertą spaceru po mieści zakończonego degustacją lokalnych tradycyjnych dań. Rzadko korzystamy ze zorganizowanych wycieczek, ale tym razem skusiła nas możliwość poznania smaków regionu, o którym od strony kulinarnej niewiele wiemy.

Cała grupa punktualnie stawiła się w miejscu wymarszu wycieczki, w najbardziej rozpoznawalnym punkcie Kazimierza Dolnego, czyli przy studni na rynku. Blisko dwie godziny spaceru upłynęły nam pod znakiem historii miasta okraszanej co i rusz miejskimi legendami. Pani przewodnik pokazała nam nie tylko te najbardziej charakterystyczne kazimierskie miejsca, ale zaprowadziła nas również w takie, do którego nigdy wcześniej nie przyszło nam do głowy zajrzeć.

Degustacja, która w naszym przypadku była głównym powodem spaceru, zaplanowana została jako ostatni punkt spotkania. Pożegnawszy tych, którzy zainteresowani wspólnym posiłkiem nie byli (szczęśliwie był wśród nich niesforny Piotruś), udaliśmy się na Senatorską do Knajpy Artystycznej. Wchodząc do restauracji szybko obiegliśmy wzrokiem talerze stołujących się tu turystów. Troszkę się strwożyliśmy, bo na talerzach królowały schabowe i piersi z kurczaka. „Hmmm, czy aby na pewno degustacja obejmować będzie dania lokalne?” – zastanawialiśmy się przez moment.

Cały artykuł znajdziesz TUTAJ

Zobacz post Kazimierz od kuchni na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Lubimy poznawać nowe miejsca i odmienne kultury, doszukiwać się różnic i wyjaśniać je sobie. Lubimy poznawać świat przez kuchnię i smaki. I tymi wrażeniami dzielimy się z Wami.

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей