Z Kaszmiru do Jammu przez najbardziej zmilitaryzowany region świata

Jesteśmy zaalarmowani. Utkwiliśmy na dobre, samochód jest zablokowany, nie może ruszyć w jedną ani w drugą stronę. Mężczyźni z przodu zaczynają wykrzykiwać buntownicze hasła. Ich głos i determinacja przybierają na sile. Hałas narasta. Boję się.

Nagle żołnierze wkraczają w tłum. W ruch idą policyjne pałki. Nikt nie ma zbytnio agresywnych zamiarów – trzeba przywrócić porządek i ruch na drodze. Jednak kilka uderzeń w powietrze wystarczy, żeby wywołać zamieszki. Ludzie rozbiegają się, chwytają za kamienie. Celują w żołnierzy, ale także w pojazdy. Hinduska armia odpowiada gazem łzawiącym. Kilka butelek i powietrze staje się siwe. Taksówkarz ponownie próbuje ruszyć z miejsca.

Po drugiej stronie drogi kobieta owinięta szalem celuje kamieniem w moje okno. Patrzę wprost na nią – biała twarz – ręka zawisła w powietrzu. Nigdy nie sądziłam, że kolor skóry stanie się moją tarczą. Przejeżdżamy bezpiecznie (…)

Relacja z niełatwej podróży na blogu.

Zobacz post Z Kaszmiru do Jammu przez najbardziej zmilitaryzowany region świata na blogu autora
Udostępnij

O autorze

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей