Iran na talerzu

W Iranie miałam przejść na dietę. Po tłustej kuchni i tonach chleba w Azji Centralnej, zatęskniłam za lżejszymi daniami.

Nie wyszło.

Bo po pierwsze Irańczycy karmili nas do syta, tak jak to tylko oni potrafią. Co z tego, że w namiocie gotowaliśmy dania fit (no, w miarę), kiedy wystarczyła jedna wizyta u irańskiej rodziny, żeby skończyć z nadwyżką kilku tysięcy kalorii. Irańczycy zaczynają kolację około 21-ej i biesiadują do bardzo późna. Dla naszych organizmów (i żołądków) to był szok, bo przyzwyczailiśmy je, że godzina dwudziesta to już głęboka noc. Po drugie – dalej króluje mięso, a po trzecie – mają super słodycze!

Zobacz post Iran na talerzu na blogu autora
Udostępnij

O autorze

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей